System handlu przydziałami emisji gazów cieplarnianych we Wspólnocie cz.IV handel emisjami



J. Foster: Trudności w tej kwestii nie wynikają z błędów komisji ENVI. Ta propozycja została błędnie stworzona. Od początku, kiedy Komisja włączyła lotnictwo do systemu pojawiały się problemy. Procedura stop the clock nie ma wielkiego sensu. Jedyną możliwością jest realistyczne i uczciwe podejście do sytuacji. Przewoźnicy z UE muszą przełożyć stosowanie tego systemu i dopiero wtedy można będzie zająć się problemem globalnie. Jeżeli będzie to w dalszym ciągu kontynuowane, doprowadzi to do chaosu, na pewno nie do  uporządkowania handlu emisjami.

L. McAvan: Niepokojące w tej propozycji jest to, że wszyscy, którzy byli przeciwni jakimkolwiek działaniom zmierzającym do ograniczenia emisji z lotnictwa teraz mają wymówkę by takich działań nie podejmować. Koszty dla linii lotniczych i konsumentów są bardzo niewielkie w porównaniu do podatków nakładanych na szczeblu krajowym przez różne rządy. Działania ICAO są wywołane dzięki naciskom ze strony UE. Trzeba działać szybko, w prosty sposób, ale nie może to przebiegać w sposób automatyczny. Nie można tak po prostu zawieszać unijnych przepisów. Kto oceni czy umowa w ramach ICAO jest wystarczająco dobra?

F. Grossetete: Jest wiele znaków zapytania odnoście tej propozycji. Jeżeli tworzy się regulacje tylko dla sektorów europejskich to obciąża się tylko europejski rynek. Potrzebne jest porozumienie globalne. Jego brak stwarza problemy z konkurencyjnością linii europejskich. Trzeba iść na przód w walce ze zmianami klimatycznymi, ale trzeba uważać, żeby ta walka nie przyniosła niechcianych
skutków. Trzeba być bardzo ostrożnym w tym zakresie. Niezbędne są tu prace na szczeblu międzynarodowym.

Komisja Europejska: Komisja zawsze opowiada się za działaniami globalnymi. Ale rozmowy w zakresie lotnictwa nie przyniosły zadowalających efektów. Trybunał Sprawiedliwości stwierdził że procedury proponowane przez Komisje są zgodne z prawem. Jest to prawo europejskie a nie wprowadzone przez Komisje. Rada ICAO uzgodniła że te mechanizmy mają techniczne uzasadnienie i można je wdrożyć, ale niezbędne jest zawarcie porozumienia politycznego, aby to ułatwić. Żeby to uczynić powstała grupa wysokiego szczebla, której celem jest dodanie elementu politycznej woli, którego brakowało w dyskusjach technicznych. Mało prawdopodobne jest, aby udało się wdrożyć jedno działanie globalne. Na najbliższym posiedzeniu ICAO najprawdopodobniej powstanie jednie zarys środków, które będą mogły ewentualnie uzupełniać instrumenty krajowe. Unia musi skorzystać z tej możliwości. Propozycja ta jest głęboko przemyślana. Pojawia się teraz prawdziwa szansa, aby partnerzy z krajów trzecich rzeczywiście się zaangażowali w to porozumienie.

Sprawozdawca P. Liese: Trzeba jasno powiedzieć że działania UE są bardzo umiarkowane a wysokie opłaty wprowadzone w niektórych krajach wynikają z decyzji poszczególnych rządów. Globalne porozumienie to cel, który przyświeca Unii a w czasie, kiedy nie jest to jeszcze możliwe do zrealizowania potrzebne jest stworzenie ram w jakich taka działalność będzie mogła być prowadzona. Niemożliwa jest sytuacja w której do 2020 r. nic nie zostanie zrobione w tym zakresie.